Podsumowując rok, czyli 13 faktów z 2013

Minął nie wiadomo kiedy. Było dużo niespodzianek, sukcesów, co nieco porażek (wszakże one też potrzebne i pożyteczne), ale rok 2013 należy jak najbardziej do udanych. Może to dlatego, że lubię liczbę 13. Zawsze przynosi mi szczęście, a w piątki trzynastego chodzę po świecie z wielkim bananem od ucha do ucha:)

A teraz 13 faktów z 2013 roku:

  1. Przebrnęłam przez wszystkie etapy konkursów, które były moim celem w poprzednim roku.
  2. DELE B2 zdany!:) Mimo wszechogarniającej mnie paniki dyplom leży teraz spokojnie na biurku.
  3. Codzienna dawka ruchu to teraz dla mnie norma. Trudno było się przemóc i zacząć. Później coraz bardziej popadałam w to słodkie (ale jakże zdrowe) uzależnienie:)
  4. „Mała matura” już za mną. Chociaż moje egzaminy były w nieco uszczuplonej wersji to jednak stres był (i wysypka ze stresu też).
  5. Jeśli „mała matura” to „mała studniówka’ też musi być:) Niezapomniana, magiczna, za krótka. Czekam więc niecierpliwie na właściwą:)
  6. Liceum, nowa szkoła, nowi ludzie, nowe wspomnienia. Ta przygoda dopiero się zaczyna:)
  7. Po raz kolejny Concurso de Teatro Escolar en español w Warszawie, po raz kolejny sukces! I wspomnienia, tego nie da się opisać.
  8. Nie pamiętam, ile ich było, ale są dla mnie za ważne, żeby je ominąć. Wszelkie występy flamenco. Za dużo by o nich pisać. Mogę tylko powiedzieć, że są niezapomniane:)
  9. Ścięcie włosów. Tak wiem, że to głupi, nieważny i bezsensowny punkt, ale dla mnie był on przełomowy. Skrupulatnie zapuszczane włosy poszły na ścięcie. Trochę się bałam, jednak bez ryzyka nie ma zabawy:)
  10. Mój Maniek – urocza, a zarazem zadziorna freciuchna postanowiła opuścić mnie na zawsze. Dawne dzieje, nie ma co rozgrzebywać.
  11. Znowu w ruch poszła gitara! Ostatnio rozruszałam trochę struny i myślę, że na tym się nie skończy!
  12. Rozpoczęła się też moja mała domowa kariera kulinarna:) Na razie nie są to dania na miarę Gordona Ramsay’a, ale nikogo nie otrułam:)
  13. Osoba, która z pozoru wydawała mi się tylko dobrą znajomą, okazała się kimś więcej:) A dla mnie – sceptycznie nastawionej do przyjaźni aż po grób, to wielkie odkrycie i miłe zaskoczenie.

I tak oto minął 2013 rok. Zwariowany do granic możliwości. Dużo doświadczeń, przeżyć i lekcji na całe życie. A teraz, już zaraz, już za chwilkę będziemy wszyscy o rok starsi. I oby ten 2014 był jeszcze lepszy niż poprzedni. Żebyśmy byli szczęśliwi, bo reszta sama się ułoży!:)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s